Święta

Święta, Święta i po świętach. Cały ten świąteczny czas spędziliśmy w domu, ponieważ złapałam przeziębienie, którym zaraziłam mamusię. Okropnie się męczyłam z katarem, cały czas leciało mi z noska, nie umiałam spać ani jeść. Ale naszczęście mamusia wyleczyła mnie z tego podając mi różne lekarstwa i robiąc inhalacje. Jak jutro już  będzie lepiej to pójdę na dworek. Dziaiaj byli u nas ciocia i wujek, króremu zawsze daje w kość musi mnie gonić hihi i mnie rozśmieszać. To tyle na dziś pa.